Pictureka – uzależniające polowanie na obrazki

Recenzja Pictureka
Recenzja Pictureka

Wyciągamy Picturekę z pudełka

Bzzzzyt – rozcinam celofanową folijkę i z szelestem zdejmuje ją z pudełka. Wieko idzie do góry i zaczynam wyciągać elementy na stół. Jako pierwsze w moje ręce trafiają, zapełnione po brzegi komiksowymi obrazkami plansze – bardzo ładne. Dalej w opakowaniu znajduję się 100 kart z wyzwaniami , dwa rodzaje kostek do gry (tradycyjna z oczkami i dodatkowa z kolorami), klepsydra, oraz instrukcja do gry. Zajrzałem do niej. Cała instrukcja to właściwie parę zdań – rozłóż plansze z obrazkami, podziel karty wyzwań kolorami i graj – po chwili dołączyli znajomi i zaczęliśmy grę

Pictureka
Pictureka

Cel Pictureki jest bardzo prosty – znajdź obrazek zgodny z treścią karty wyzwania i to jak najszybciej. Karty oferują trzy rodzaje wyzwań „osobiste” (sam szukasz różnych rzeczy), „aukcyjne” (zwycięzca licytacji dostaje możliwość poszukiwania rzeczy: licytujesz się ze współgraczami  o liczbę rzeczy, które jesteś w stanie znaleźć) oraz „znajdź je pierwszy” (wszyscy szukają w tym samym momencie danego przedmiotu). Sukces pozwala Ci zatrzymać kartę – gra kończy się w momencie uzbierania przez gracza sześciu kart.

Pictureka - Wyzwania
Pictureka – Wyzwania

Wielkie polowanie na obrazki

Runda rozpoczyna się od rzutu kostką, na której zamiast oczek znajdują się kolory odpowiadające wyzwaniom – czerwony, niebieski, zielony. Rzucam, kostka potoczyła się po stole, wypadł kolor niebieski. Odkrywam kartę, po drugiej stronie uśmiecha się chytrze Eskimos. Gdzieś już go widziałem, tylko gdzie? Zaczynam szukać w gąszczu obrazków – Tutaj jest! – krzyczy znajomy wskazują na rysunek w rogu jednej z plansz. Kurczę, faktycznie go znalazł i to do niego wędruje pierwszy punkt.

Pictureka Eskimos
Pictureka Eskimos

Zaraz będę miał kolejną szansę by się odegrać. Teraz rzuca kolejna osoba, wypada kolor czerwony, „Ile znajdziesz urządzeń elektrycznych?”, Pierwsza odzywka znajomego – 6 – dokładam oczko, specjalista od Eskimosów mówi 13 – to odzywka blokująca – nikt nie zdecydował się licytować wyżej wiec w ruch idzie klepsydra. Znajomy ruszył z kopyta z miejsca znalazł trzy urządzenia, w tym suszarkę, komputer i żarówkę, na kolejnych dwóch planszach kolejne dwa urządzania. Szedł jak burza i wydawać by się mogło, że z łatwością podoła wyzwaniu, aż tu nagle, zapętlił się gdzieś pomiędzy górą lodową, a śpiewaczką operową i nie mógł znaleźć już nic, co działałoby na prąd. Przed końcem czasu znalazł tylko 12 poprawnych obrazków, a jako trzynastego wskazał marynarza, którego rzekomo napędza herbatka z prądem. Muszę przyznać, że jakoś nie daliśmy się przekonać do tego tłumaczenia i niepocieszony zawodnik musiał oddać punkt, który zdobył dzięki Eskimosowi. W miarę upływu gry najłatwiejsze okazały się wyzwania zielone, raz za zadnie dostałem odnalezienie guzików, rzuciłem tradycyjną kostką ile mam ich znaleźć. Wypadło 5 oczek, a ponieważ na planszach fikuśnie ubranych postaci jest, co niemiara, więc znalezienie 5 guzików przed upływem czasu nie sprawiło mi problemu. W sumie podczas 1,5 godziny gry udało nam się roezgrać kilka partii, raz nawet udało mi się wygrać, czyli jako pierwszy zdobyłem 6 kart – brawo ja!

Jak się grało?

Muszę przyznać, że grało się całkiem nieźle. Przede wszystkim same obrazki są ciekawe i bardzo dobrze wykonane, dzięki czemu obcowanie z nimi jest po prostu przyjemne. Oczywiście najwięcej emocji w grze dostarczają wyzwania. Ponieważ podzielono je na trzy kategorie gra jest różnorodna i nieprzewidywalna. Wyzwania na kartach potrafią być szczegółowe lub ogólne, dzięki czemu zostawiają sporo miejsca na interpretację graczy i dobrze wpływa na interakcje pomiędzy zawodnikami. Dodatkowo, w każdej rundzie musimy ścigać się z czasem lub z innymi zawodnikami, dzięki czemu rozgrywka jest dość dynamiczna, a obrazków bo obu stronach kart jest tyle, że na pewno szybko się nie znudzi.

Dla jest kogo Pictureka?

Gra przeznaczona jest dla dzieci powyżej szóstego roku życia. Najmłodsi podczas Pictureki z pewnością będą mieli dużo frajdy, a przy okazji poćwiczą spostrzegawczość, licytacje, kombinowanie i umiejętność uzasadniania swoich wyborów. Sporo dobrej zabawy czeka też dorosłych, bo polowanie na obrazki wcale nie jest takie proste. Polecamy przekonać się samemu i znaleźć „zapach” na poniższym obrazku lub zaopatrzyć się w grę na w sklepie Poszukiwaczefrajdy.pl

Znajdź zapach na planszy Pictureka
Znajdź zapach na planszy Pictureka

 

4.5 / 5 stars     

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *